HomeURODATATUAŻTatuaż, czy może przeszkodzić w karierze?
tatuaz
tatuaz

Tatuaż, czy może przeszkodzić w karierze?

Czy posiadanie tatuażu w miejscu widocznym może przeszkodzić w karierze? A może wręcz przeciwnie? Niegdyś taka ozdoba ciała kojarzona była jedynie z więzieniem, z recydywistami. Dziś bardzo mocno weszła w świadomość popkultury XXI wieku. Są niestety nadal miejsca i ludzie którzy mocno piętnują posiadaczy tatuaży. Dlaczego? Czy oznacza to, że nie nadążają za pędem w którym wszyscy obecnie żyjemy?

Wymarzony tatuaż

Zwykle, gdy decydujemy się na wymarzony tatuaż, najbardziej boimy się reakcji rodziców, dziadków czy ciotek. To oni – osoby starszej daty, które nie są zbyt otwarte na jakąkolwiek odmienność, obawiają się tego czy z „czymś takim” znajdziemy dobrą pracę. Bardzo często pierwszym zadanym pytaniem jest to jak będziemy wyglądać na starość, co będą mówić sąsiedzi itp. I choć zdanie innych kompletnie nie powinno mieć wpływu na wyrażanie własnego ja, czy na pozostawienie pamiątki na swoim ciele po ważnym wydarzeniu. To jednak nasze marzenia na temat pracy powinny mieć już wpływ na podjęcie ostatecznej decyzji.

Niestety nadal musimy liczyć się z tym, że są miejsca, zawody które raczej wykluczają pokolorowanych ludzi. Jeszcze do niedawna na rozmowie kwalifikacyjnej na jakimkolwiek stanowisku w policji, jednym z pierwszych pytań było właśnie to czy osoba rekrutowana posiada tatuaż. W tej chwili rozmawiając ze znajomymi, którzy pracują na różnych stanowiskach w policji czy wojsku już odchodzi się od tego pytania i wykluczania ludzi wytatuowanych. Choć na pewno nadal to się zdarza.

Tatuaże w szkole

Zmiany pojawiły się także w oświacie i edukacji. Znam nauczycieli z „rękawami”. Dodam, że często mają lepsze podejście do młodzieży niż ich niewytatuowani koledzy. Polityka, dział obsługi klienta, przedstawiciel handlowy czy urzędnik – na każdym stanowisku obowiązuje tzw dresscode. Zatem czy posiadanie tatuażu na łopatce, ramieniu, udzie, czy plecach ma znaczenie? Nie. Odpowiedź jest oczywista z uwagi na charakterystykę pracy z klientem, musimy być ubrani w odpowiedni strój.

Spódnica stosownie długa – zwykle do kolan lub tuż nad. Koszula z krótkim lub najlepiej długim rękawem. Jeśli spodnie to oczywiście długie. Mogłabym tak jeszcze długo wymieniać, ale myślę, że wyjaśnienie nasuwa się samo – czy pracodawca podczas rozmowy, czy pracy będzie kazał nam pokazać plecy? – Nie. Czy będzie kazał pokazać udo czy inne miejsce zasłonięte ubraniem określonym przez regulamin pracy? – Nie. Czy klient siedzący w oddziale banku będzie wiedział o naszych „dziarach”? – Oczywiście, że nie. Zatem zastanawiając się nad tym czy zrobić sobie tatuaż czy też nie, raczej polecałabym zastanowić się nad miejscem na ciele. Gdzie warto go zrobić tak by ewentualnie nie przeszkadzał w znalezieniu czy utrzymaniu dobrego stanowiska pracy. I wybrać po prostu takie miejsce na ciele, które nie będzie widoczne.

Człowiek gorszej kategorii?

Sama posiadam tatuaże i nie uważam aby zmieniły mnie w człowieka gorszej kategorii. Po zrobieniu któregokolwiek nagle nie zaczęłam być gorszym pracownikiem, mniej wydajnym czy choćby mniej zdyscyplinowanym. Osobiście uważam, że skreślanie człowieka tylko dlatego, że posiada tatuaż jest niezgodne z kulturą, z prawami człowieka. To tak jakbyśmy mieli wykluczyć ludzi ze znamionami np. na twarzy. Czy mamy prawo oceniać kogoś po jego ciele lub po tym co na nim ma? A może jest to po prostu brak tolerancji. Według mnie nie otwieranie się na znaki szczególne naszego wieku jakim niewątpliwie stały się tatuaże, to jednocześnie zamykanie się na potencjalnego klienta. Dlaczego? Nasi potencjalni klienci też je posiadają, wykluczanie wytatuowanych pracowników to wykluczanie potencjalnych klientów. Na szczęście są miejsca, gdzie nie ma z tym najmniejszego problemu.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.