HomeSPORTŻAGLEShekle czyli kobiety i regaty
shekle regaty
SHEKLE

Shekle czyli kobiety i regaty

wiemcoijak: Od tego roku jako żeglarski team Shekle startujecie w regatach morskich. Skąd pomysł na Shekle i przede wszystkim skąd pomysł, żeby pływać w żeńskiej drużynie?

Ane Pliż

Ane Piżl, manager Shekli: Tak, jako Shekle ruszamy od tego sezonu, ale w tym samym składzie startowałyśmy już w regatach w 2015. Miałyśmy z tego wielką satysfakcję i udało nam się potrenować razem na kilku pięknych jachtach, stąd pomysł, żeby iść o krok dalej! Pod koniec zeszłego lata odezwałyśmy się do Doroty Dajkowskiej – świetnej żeglarki, żeby szkoliła nas i startowała z nami jako skipper – no i udało się! Chcemy pokazać się w najważniejszych regatach tego sezonu, zaczynamy w maju od Pucharu Trójmiasta, potem Nord Cup, Mistrzostwa Polski, Puchar Obrońców Westerplatte, LOK, Błękitna Wstęga. Dlaczego pływamy w same baby? W regatowym żeglarstwie morskim, tym na jachtach 40-50 stóp, jest zdecydowanie za mało dziewczyn! Właściwie w Polsce na dużych jachtach ścigają się sami faceci! Chcemy to zmienić. Tak po prostu – dziewczyny żeglujcie, startujcie, trenujcie! Pływanie na dużych jachtach jest ekscytujące i dostępne!

wcij: Czy w żeńskim teamie pływa się inaczej niż w mieszanym?

AP: Z każdymi konkretnymi ludźmi pływa się pod pewnymi względami inaczej! To mała przestrzeń i ogromna adrenalina, więc interakcje w załodze są silne i ważne. Mniej chodzi tu o płeć, a bardziej o indywidualne cechy, osobowość i charakter. Ale oczywiście fakt, że na pokładzie są same dziewczyny, też wpływa na nas – mamy obok całych tych sportowych emocji, adrenaliny i zabawy, jeszcze dodatkowo przyjemne poczucie misji i chcemy pokazać, że baby naprawdę dobrze pływają (śmiech). Choć oczywiście konkurencja jest wysoka i na linii startu spotykamy załogi, które trenują razem od lat!

shekle łódka

SHEKLE

wcij: Czym wyróżnia się kobiece pływanie?

AP: Jeśli pytasz czy dziewczyny inaczej wykonują zwrot na wiatr, albo mają inną technikę okrążania boi to nie (śmiech). Nie powiedziałabym też, że w żeńskiej załodze jest spokojniej! Nasze dziewczyny mają ogromny temperament i żadna nie odpuszcza! Ale na pokładzie jest myślę zdecydowanie mniej agresywnie niż w męskich ekipach i mamy dla siebie ogrom wsparcia. Ale przez 20 lat żeglowania doświadczyłam też wielkiej życzliwości ze strony wielu świetnych żeglarzy-facetów, nie jest to więc przypisane do płci. Jesteśmy po części różni, a po części tacy sami, niezależnie od płci i kraju. Ale fajnie żegluje się z samymi kobietami!

wcij: Robicie makijaż przed startem?

AP: Pytasz serio? A naszych kolegów z męskich teamów pytasz czy się golą rano w dniu regat? (śmiech) Przed startem jest naprawdę dużo pracy – trzeba przygotować jacht, zaplanować start, skoncentrować się, jeszcze raz wszystko sprawdzić – i to jest najważniejsze. W szpilkach będziemy wchodzić na podium!

shekle port

SHEKLE

wcij: Jest w Waszym żeglowaniu feminizm? Czy staracie się unikać tego słowa?

AP: Dlaczego unikać? Wręcz przeciwnie – nasze pływanie, skoncentrowane na sporcie i na dobrej zabawie na morzu, jest przecież bardzo feministyczne! Mam przy tym nadzieję, że nikt nie myli feminizmu czyli zdrowego poglądu na równość i niezależność kobiet, z niedorzecznym pomysłem negowania kobiecości! Jesteśmy kobiece, roześmiane, silne i profesjonalne. Dobra mieszanka, prawda? (śmiech) Chcemy mówić o żeglarstwie, które jest piękne i jest dla wszystkich. Mówmy o świetnych żeglarkach, które odniosły międzynarodowy sukces, takich jak Ellen MacArthur, Dee Caffari, Krystyna Chojnowska-Liskiewicz i o młodych dziewczynach z Polski, które pływają w odważnych projektach – jak np. Girls on Board czyli o Dobrochnie Nowak i Kaśce Sałaban – laureatkach zeszłorocznych Kolosów! Opowiadajmy o kobietach, które ścigają się w najtrudniejszych regatach oceanicznych świata – o teamie SCA i Sam Davis w Volvo Ocean Race, o Annie Corbelli w tegorocznym Vendee Globe! W regatach Transat, które właśnie ruszyły, wystartowało dwudziestu pięciu skipperów, w tym dwudziestu trzech facetów… Dziewczyny – bierzcie ster!

wcij: Nie jesteście zawodowymi żeglarkami. Każda z Was pracuje w różnych zawodach i branżach.

AP: Absolutnie! Regaty to nasza pasja i żeglujemy amatorsko. Żeglarstwo łączy nas na okresy treningów i startów, ale na co dzień każda z nas zaangażowana jest w oddzielne projekty – prowadzimy własne firmy, część z nas rozwija karierę naukową, jesteśmy również zaangażowane w działalność społeczną. Na przykład nasza skipperka Dorota prowadzi własną firmę w przemyśle jachtowym i bierze czynny udział w promocji żeglarstwa i sportów wodnych na Pomorzu, Maja integruje społeczność longboardową w Berlinie, organizuje rajdy i treningi dla dziewczyn, zainteresowanych jazdą na desce – to świetna rzecz, aktywizująca młodych ludzi! Ja prowadzę fundację, której celem jest docieranie ze szkoleniami z zakresu pierwszej pomocy i ratownictwa w miejsca odległe od cywilizcji – w grupie ratowników medycznych jeździmy do Azji i uczymy jak reanimować tonących.

shekle zespół

SHEKLE

wcij: Jak Wasze żeglarskie treningi godzicie z pracą zawodową? Jak często trenujecie?

AP: Mieszkamy w różnych miastach i w różnych krajach – Basia w UK, Maja w Niemczech, Dorota w Gdańsku, Ania w Poznaniu, my z Moniką i Agatą w Warszawie. Słyszałyśmy już wiele razy, że żeby dobrze pływać, musimy mieszkać nad morzem. Kto wie? Może jak team się rozwinie przeniesiemy się bliżej wody. Na razie spotykamy się na zgrupowania co 2-3 tygodnie w sezonie. Każda z nas niezależnie żegluje też w międzyczasie na różnych jednostkach. Najbardziej różnorodnie Agata – trenuje i startuje w wielu regatach i w Polsce i za granicą, ostatnio w klasie F18 czyli na osiemnastostopowych katamaranach w Schweriner CAT CUP 2016. Regularnie też na regatowych skiffach. Przede wszystkim jednak chcemy się wspaniale tym żeglarstwem bawić – pływać jak najlepiej i jak najszybciej, ale nigdy nie zapominać o ogromnej przyjemności z czasu na wodzie i z czasu spędzanego razem.

wcij: A jak te Wasze podróże, treningi i starty łączycie z życiem rodzinnym – część z Was jest matkami, jak udaje się to pogodzić?

AP: Na tym poziomie, na którym jesteśmy, nasza pasja tylko wzbogaca nasze życie rodzinne, a młode pokolenie udaje się nam zarazić wiatrem i wodą – dzieciaki też już żeglują. Pytanie byłoby bardziej aktualne w długodystansowych regatach, które zajmują po kilka miesięcy i wtedy na pewno potrzeba więcej wysiłku, żeby pogodzić rolę ojca lub matki i zarazem sportowca. Ale jestem przekonana, że to absolutnie możliwe, a inspiracja jaka płynie dla dziecka z pasji rodziców jest nieoceniona.

wcij: Jakie macie dalsze plany – ten sezon to kilka startów w krajowych regatach morskich, co potem?

AP: W kolejnym sezonie planujemy wystartować w Mistrzostwach Europy w klasie ORC – Offshore Racing Congress. To wielka impreza sportowa, piękne jachty i światowej klasy żeglarze. Ten rok poświęcamy przede wszystkim na przygotowania i trening do mistrzostw. W 2017 – jeśli uda się nam zdobyć fundusze – chcemy też wystartować w kilku międzynarodowych żeńskich regatach, takich jak francuskie Women’s Cup. Świetnie byłoby poznać inne kobiece teamy, nawiązać znajomości, potrenować wspólnie z nimi. To oczywiście większe przedsięwzięcie, ale chcemy zainteresować sponsorów tym projektem – jest w nim ogromny potencjał, więc powinno się udać!

wcij: Shekle to regatowy team, ale też – jak sądzę – grupa przyjaciółek? Czy poza żeglarstwem macie też inne wspólne projekty?

AP: W tym składzie przede wszystkim razem trenujemy i znamy się z pokładu. Owszem, w załodze jestem razem z siostrą – jesteśmy obie dziobowymi, więc bezpośrednio działamy ramię w ramię; przyjaźnię się z dziewczynami z załogi i myślę, że świadomość, że możemy na sobie polegać, jest bezwzględnie ważna. Nie można wykluczyć, że kiedyś zrealizujemy inny wspólny projekt, ale zdecydowanie jesteśmy skoncentrowane na żeglarstwie i w tej przestrzeni chcemy mocno się rozwijać i jak najwięcej trenować.

shekle wiatr

SHEKLE

wcij: A jaki plan na zimę?

AP: Jak będzie lód, popływamy na bojerach, a jak będą pieniądze, pojedziemy na regaty w cieplejsze miejsca!

wcij: Powodzenia zatem!

AP: Dzięki!

wcij: Gdzie można śledzić Wasze starty?

AP: Zapraszamy na nasz fanpage na Facebooku: https://www.facebook.com/ShekleTeam oraz na blog i zarazem stronę internetową: www.shekle.pl A wszystkich, którzy chcą nas wesprzeć, a także dziewczyny, chętne, by popływać razem z nami, zapraszam do kontaktu telefonicznego, który jest u nas na stronie: https://sheklepl.wordpress.com/kontakt/

wcij: Dziękuję za rozmowę.

AP: Dziękuję.

Regaty to nasza pasja

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.