HomeSPORTMARATONRunmageddon kiedy znudzi ci się bieganie
runmageddon
runmageddon

Runmageddon kiedy znudzi ci się bieganie

Runmageddon, to jedna z nielicznych imprez, gdzie bieg łączony jest z przeszkodami, dzięki którym staje się on o wiele bardziej emocjonujący. Skusiłam się na wzięcie w nim udziału za namową męża. Stres dzień wcześniej i tuż przed startem był ogromny. Obawa, że nie dotrwam do mety, że nie dam sobie rady z przeszkodami, że nie zmieszczę się w czasie. Takie rozterki miało wiele osób, które pierwszy raz brały udział w tym biegu. Dlatego tu i teraz dzielę się moimi wrażeniami i dobrymi radami, dla tych, którzy nadal mają wątpliwości, czy zapisywać się na tego typu imprezy sportowe.

Atmosfera

Atmosfera – to jest najważniejsze. Tutaj nie czuć w ogóle rywalizacji, wszyscy są nastawieni na super zabawę. Zdarzają się wyjątki walczące o jak najlepszy czas, ale to jednostki. Reszta to pozytywni, uśmiechnięci ludzie, jajcarze, wariaci, szaleńcy.

Przed startem runmageddon

Przed startem, krótka 10 minutowa rozgrzewka, podczas której jesteśmy również rozgrzewani emocjonalnie. Organizatorzy robią wszystko, żeby obudzić w nas jak najwięcej pozytywnych emocji. Trochę ćwiczeń w rytm muzyki, trochę żartów w tle i zagrzewanie do walki. Już przy samym starcie czujemy przypływ adrenaliny, ale o to właśnie chodzi. Wystrzał !!! Puszczają dym, ruszamy z workami wypełnionymi piaskiem, przez wodę sięgającą do ramion. Poszły konie po betonie. Zaczęło się.

Nie ma odwrotu

Pierwsze kilometry to bieg przez łąkę, krzaki, trochę lasu. Po kilkuset metrach pojawiają się pierwsze przeszkody: ścianka na którą trzeba się wspiąć, rów wypełniony błotem, niezbyt głęboko, powyżej kolan. Mąż przed biegiem uprzedził mnie przed jednym…nie licz przeszkód, to jest najgorsze, zapomnij o tym, ile jeszcze zostaje do końca. I kolejne przeszkody: wykopane doły, usypane górki, przechodzenie na czworaka pod siatką, kolejna ścianka, jeszcze głębsze rowy z błotem. Ludzie zatrzymują się, żeby sobie nawzajem pomagać, mężczyźni czekają na kobiety, żeby je wciągnąć na ścianki, podeprzeć, podciągnąć, użyczyć ramienia.

Obcy ludzie pomagają

Całkowicie obcy sobie ludzie czekają, marnują swoje minuty biegu, żeby pomóc. Nikomu nigdzie się nie spieszy, najważniejsze jest pokonanie przeszkody, razem. Wszystkim towarzyszy dobry humor, sypią się żarty, po zdobytej przeszkodzie przebijanie piątki, wzajemna motywacja do dalszej walki. Dalej w drogę, kolejny kilometr przynosi nam coraz to bardziej ekstremalne, bądź zwariowane przeszkody. Ścianki są wyższe i trudniejsze, po poprzednich grupach biegaczy coraz bardziej umazane w błocie, więc przeokropnie śliskie, ale panowie nie zawodzą, nigdy jeszcze nie wspinałam się po tylu męskich barkach.

runmageddon

runmageddon

Liny pokonały niejednego

Niestety liny mnie pokonały, przy tych przeszkodach robiłam karne burpessy, ale były też przeszkody, które można było pokonywać razem, z tym że trzeba było powtarzać je dwa razy np. podciąganie na linie betonowego klocka. Największą frajdę mieliśmy z taplania się w błocie i bagienkach, cieszyliśmy się wtedy jak dzieci. Po wyjściu z błotka, czołganie pod zasiekami, rewelacja !!! Każda, kolejna zdobyta przeszkoda dawała mi ogromna satysfakcję, że dałam radę. Były takie, których nie udało się pokonać nawet z czyjąś pomocą, ale nie zniechęcało to do dalszego biegu, mogłam przynajmniej złapać trochę tchu czekając na ekipę, która walczyła. Na koniec zjazd po dmuchanej zjeżdżalni, oczywiście prosto do błotka i kąpiel w kontenerach pełnymi wody z lodem, to był naprawdę zimny prysznic, wszystko drętwiało, brakowało tchu. Ostatni skok przez ognisko, mała przepychanka z żywą przeszkodą i KONIEC !!!!. Przekroczenie mety wywoływało banana na buzi, udało się, daliśmy radę, wszyscy brudni i mokrzy, co jeszcze bardziej cieszyło, bo tego biegu nie da się ukończyć czystym. Satysfakcja z udziału w tej imprezie, do tego ukończenie biegu, ogromna.

Adrenalina

Drogie Panie, nie miejcie wątpliwości, czy dałybyście radę. Oczywiście że tak. To jest 6 km szaleństwa, czas na pokonanie terenu 2,5 godziny. Wspaniali ludzie, którzy służą pomocą, nikt Was nie zostawi samym sobie. Tutaj praca zespołowa to podstawa. Do tego świetna zabawa, duży poziom adrenaliny i endorfin gwarantowany !!! Chcecie się sponiewierać, wyrzucić emocje, odreagować, szaleć, krzyczeć? Nie boicie się siniaków i otarć? Ta impreza jest jak najbardziej dla Was. Długie leginsy i bluzka, której nie będzie szkoda później wyrzucić, koniecznie rękawiczki i ruszajcie ku przygodzie. Satysfakcja gwarantowana.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.